karmię mdłą waszą próżność
aktorzy
bez oczu
bez uszu
bez nosów
wychodząc naprzeciw wam krzykom
i siwym skręconym
włosom w puklach
zagmatwanych
gdzie są wasze dotyki
te nibypieszczące
macania
gdzie śmiech i płakanie
gdzie rozbestwienie
wyanielenie
scalenie
krew na scenie
?
(12.03.14; FZZ)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz